Skąd pochodzi nazwa herbaty Pu Erh ?

Nazwa herbaty pochodzi od miasteczka Pu-Erh w chińskiej prowincji Yunnan. To „stara” herbata, która jak dobre wino, długo dojrzewa. Liście zebrane w lipcu, po wstępnej fermentacji, leżakują 5-6 lat w ciemnym, wilgotnym miejscu.

Bogactwo związków czynnych i zachodzące w tym czasie procesy nadają im wyjątkową wartość i ziemisty smak, który czasem jest poprawiany sokiem i aromatem (herbaty Pu Erh aromatyzowane).

Pierwsze torebki z herbatą uszyte były z jedwabiu i pełniły rolę próbek wysyłanych klientom. Była to promocja wymyślona w 1904 r. przez Thomasa Sullivana z Nowego Jorku.

Pierwsze herbaty ekspresowe, w kwadratowych torebkach, dotarły do Europy w 1951 r.

Europejskie początki

Chińczycy znają herbatę już od tysięcy lat. Na Stary Kontynent napój ten dotarł jednak dopiero w XVII wieku – najpierw przywieźli go z Chin Holendrzy, wymieniając na szałwię, a kolejne skrzynie sprowadzili Anglicy. Egzotyczne listki trafiły na podatny grunt – europejskie elity zafascynowane Orientem szybko się w herbacie rozsmakowały. Eleganckie panie i panowie pijali ją również, by nieco wzmocnić zdrowie. Nie każdego jednak było wówczas stać na herbatę. Służący z bogatych domów suszyli zużyte liście i odsprzedawali je biedniejszym miłośnikom cennego naparu. Ale także bogaci nie zawsze potrafili potraktować herbatę jak należy. Pewna światowa dama wysłała nieco herbaty w prezencie swojej krewnej w Szkocji, która – nie wiedząc, co z nią zrobić – ugotowała liście, odcedziła je, wylała napar i podała swoim gościom… jak szpinak.

Wymarzony klimat

Herbata nie urośnie wszędzie. Przekonali się o tym Anglicy, próbując w XIX wieku założyć plantacje w Anglii. Skończyło się to fiaskiem, a Anglicy zrozumieli, jak duże znaczenie dla herbaty ma klimat. Postawili więc na Indie (ówczesną ich kolonię), gdzie klimat przypominał warunki panujące w Chinach. Ale prawdziwym strzałem w dziesiątkę były plantacje na Cejlonie. Herbata znalazła tam wymarzone warunki rozwoju: nasłonecznione stoki, częste i obfite deszcze, duże różnice temperatur, lato trwające cały rok i zróżnicowane wysokości. Właśnie taki zwrotnikowy klimat służy herbacie najlepiej. Nic dziwnego, że największymi producentami herbaty są Indie, Chiny i Sri Lanka (Cejlon). Co ciekawe, najmniejsza z nich Sri Lanka jest zarazem największym obok Kenii eksporterem herbaty na świecie! I to jakiej!

Robert Fortune – łowca sekretów

Mimo dużej popularności herbaty w Europie, aż do połowy XIX w. jej uprawa i produkcja była sekretem pilnie strzeżonym przez Chińczyków. Wszystko się zmieniło, kiedy w podróż do Chin wybrał się botanik Robert Fortune. Podróżował po Chinach w przebraniu. Raz podając się za chińskiego kupca, raz za mongolskiego mandaryna, obserwował pracę rolników oraz sposoby obchodzenia się z herbatą zwykłych Chińczyków. Wszystkie swoje spostrzeżenia zapisywał w dzienniku, który po opublikowaniu stał się prawdziwym bestsellerem. To dzięki Fortune’owi Europejczycy docenili znaczenie jakości wody przeznaczonej do przygotowania naparu, sposobu parzenia herbaty oraz jej przechowywania.

Prosto z Chin Fortune udał się do Indii w towarzystwie najwyższej klasy chińskich specjalistów, którzy pomogli założyć plantacje w północno-zachodnich Indiach. Tak herbata wyruszyła na triumfalny podbój świata.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.